Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Aby dowiedzieć się więcej kliknij link. Możesz je zawsze wyłączyć w ustawieniach swojej przeglądarki.


Więcej informacji o ciasteczkach.

Akceptuje używanie ciasteczek.
Nawigacja
Reklama
shoutbox
anime24
radio

Ankieta
Jak oceniasz nowy ENDING?

6
6
17% [16 głosów]

5
5
17% [16 głosów]

4
4
26% [24 głosy]

3
3
15% [14 głosy]

2
2
4% [4 głosy]

1
1
8% [7 głosów]

Nie mam zdania
Nie mam zdania
13% [12 głosy]

Ogółem głosów: 93
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 06/07/2014

Archiwum ankiet
Aktualnie online
· Gości online: 17

· Użytkowników online: 11
Noilcop, Jerodmamp, GalenLesy, AldenCaw, Deriksase, Intiletle, Brantgak, JamesNib, KeganOa, KevenBive, Dasvidbox

· Łącznie użytkowników: 245,075
· Najnowszy użytkownik: igofaezemeui
Fanfic
Ostatnie spotkanie v.1
Spotkałem ją podczas deszczu. Padało niemiłosiernie, a ja jak zwykle bez parasolki, głupio wierzyłem, że nie zmoknę. A deszcz padał jakby niebo złamało się w pół.
~~
Uwielbiam taką pogodę ale akurat teraz...? Nawet bluzy na sobie nie mam i zimno mii. Zacząłem ocierać ręce o ramiona, beskutecznie próbując rozgrzać ciało. Akurat teraz jest remont przystanku i nie ma "budki"... Nie no, żyć nie umierać.
Tak to bym miał podjare. Moja ulubiona pogoda. Deszcz. I w dzień, tak pięknie widoczny, tak szybko padający, taki... mocarny. Gaaah, uwielbiam takie deszcze. Ale nie jak ubrałem krótką koszulkę....
No cóż, moja wina... Mogłem rano pomyśleć ale nieee, przecież jest słońce. A pogode na co sprawdzać? Teraz mam efekty.
Przeklinając los stałem tam kilka minut i obserwowałem przechodzących ludzi. Z daleka zauważyłem grupkę dziewczyn, schowanych pod dwoma parasolami, rozchichotanych i S U C C H Y C H. Zabiłbym za miejsce w ich gronie...
Ale też nie, a dlaczego? Bo nasz drogi Ukyo jest nieśmiały? Nieśmiały? Pffff, to za mało. On sie po prostu B O I nowych ludzi. Nigdy nie wiadomo kto to.
Grupka podeszła na przystanek i sprawdziła plan autobosów. Cały czas się śmiejąc i rozmawiając wybrały autobus i stanęły blisko mnie. Ściana stacji benzynowej dawała minimalną ochronę, z której usilnie starałem sie skorzystać. Powoli zsunąłem się i opatuliłem sczelnie swoje ciało. Krople deszczu uderzały o moją grzywkę, twarz i ubranie. Super, wszystko będzie mokre. Glupi, głupi, głupi, głupi Ukyo.
Przeklinając na siebie, kątem oka obserwowałem nowe towarzystki. Jedna z nich, trochę niższa, przypatrywała się mi z troską. Ja udawałem, że nic nie widzę, bo troska innych ludzi do niczego nie jest mi potrzebna. Sam sobie radziłem przez 13 lat, poradzę sobie i teraz. Nikt mi nigdy nie wyciągnął pomocnej dłoni,a teraz sam je odtrącam. N I E potrzebuje czyjejkolwiek pomocy. Sam sobie poradze. Ze wszystkim. Samotność, smutek, kłótnie rodziców. Nie potrzebuje nikogo. Mam siebie. I tylko sobie mogę ufać.
Dziewczyna wzięła parasolke, coś wymamrotała do koleżanek i zaczęła iść w moją stronę. Gdy tylko to zauważyłem, podniosłem plecak i zacząłem iść w drugą stronę. Nie pomagaj mi. Sam sobie radzę. Zostaw mnie. Odejdź...
Proszę...
Przyspieszyłem kroku. Gdybym tylko wziął te cholerne słuchawki! Mógłbym je założyć aby udawać, że jej nie słyszę. A tak to wyszedłem na buraka i chama, starając sie uciec od dziewczyny, która chce mi pomóc. I dobrze, mam to gdzieś. Nigdy więcej sie nie spotkamy. NIech mi da spokój, poprawiłem plecak na ramieniu i skręciłem nagle w lewo. Dziewczyna przystanęła, spojrzała na mnie badawczo i kontynuowała drogę. Dobra, mam dosyć. Odwróciłem sie do niej i szczeknąłem:
- Czego chcesz?
- Pomóc ci się schronić. Warstwa więcej od deszczu to zawsze dobra warstwa, czyż nie? - uśmiechneła się kącikiem ust. Odmalowałem na twarzy obrzydzenie i odparłem:
-Nie. Nie potrzebuję niczyjej pomocy. Zwłaszcza twojej.
-Niczyjej? Nie byłabym tego taka pewna. Zawsze jest ktoś potrzebny do pomocy. Jak podrośniesz... - przerwałem jej
-Możesz mi dać spokój? Mam gdzieś, co myślisz. Ja wiem jakie jest życie, a ty się naoglądałaś za dużo filmów. Sam sobie radzę - odwróciłem się, podrzucając plecak. Gadała jeszcze chwilę coś do moich pleców, a ja ignorowałem ją z wściękłością. "Jak dorośniesz"? Co oni takiego niby wiedzą? Wiem więcej o tym pieprzonym świecie niż one. Będą mi zarzucać młody wiek. Nienawidzę szufladek.
Poczułem ręke na ramieniu, odwróciłem się gwałtownie. Stała tam, obserwując mnie tym swoim wzrokiem. Pierwszy raz spojrzałem jej w oczy i spostrzegłem ich kolor. Wyglądały jak niebo, które było nad nami. Chmurzaste, lekko szare ale gdzieś w głębi widać naturalny kolor nieba. Niebieski. Niebiesko-szare. Mimo wszystko zaliczyłem je do "pięknych" i wsłuchałem się w to co mówi.
-...ie wiesz co ja przeżyłam. Mogę równie dobrze wiedzieć tyle ile ty - to akurat wyłapałem.
- Gówno prawda. Nie masz prawa. Koleżanki, szczęscie? To co ty masz - pokazałem ręka okolice wokół nas. - Widzisz tu kogoś kogo ja znam? Nie? Ja też nie. Czy wyglądam na szczęśliwego? - wskazałem na swoją twarz. - Też nie. Więc chyba jednak nie wiesz tyle ile ja, nieprawdaż?
- Posłuchaj mnie. Nie wiesz co ja przeżyłam. Przeżyłam wiele. To co mam dzisiaj to zasługa tylko i wyłącznie stojących tam dziewczyn i mojej silnej woli. Bez jednego nie miałabym drugiego, bez drugiego, pierwszego. Nie wiesz jakim piekłem było moje życie zanim je poznałam.Więc czy możesz się schować pod tą pieprzoną parasolką i pozwolic nam obu odpocząć? - podsunęła bliżej parasolkę. Mrucząc pod nosem, skuliłem się lekko i spełniłem jej polecenie. Eh... Zaciekawiła mnie. I naprawdę było mi zimno.
Tak przerażliwie zimno
Skrzywiłem się na twarzy i przywołałem wcześniejsza obojętność. Jebane "momenty". Tak własnie nazwałem czas, kiedy to że jestem samotny spada na mnie z nikąd. Nagle jebs! i płaczesz. Mury kształtowane przez lata w sekundę sie niszczą. Jeden gest wystarcza. Ktoś splecie z kimś ręce, zawoła na korytarzu, zamacha do kogoś... Po prostu... Też chciałbym tak...
Na moje twarzy musiało coś jednak zostać, bo właścielka parasola spojrzała na mnie z współczuciem
-Piękny chłopcze, co sie stało? - położyła mi ręke na ramieniu. Zazwyczaj bym ją odrzucił i zwyzywał. Ale teraz...
Padłem. Wszystko padło. Poczułem ciepło. Ciepło drugiego człowieka. Ciepło d l a m n i e. Tak... przyjemnie. Chciałem więcej... wiecej ciepła. Czy ja o dużo proszę? Jeden człowiek. Jeden przyjaciel. Ktokolwiek... Byle jeden. To naprawdę nie dużo.
Tylko jeden...
Potrząsnąłem głową. Nie będę teraz o tym myśleć. Lekko zachaczyłem palcami o jej dłoń i strąciłem z barku. Nie uciekłem. Nie zwyzywałem. Może... ostatni raz zaryzykuje.
Komentarze
167792 #1 RoberElab
dnia 24/05/2017

Farmacia A Distancia Propecia Generic Zoloft Online Viagra Usa Without A Prescription Beta Xenical Cost Zithromax Dosage Kids Generic For Zithromax Cheap Kamagra No Rx Zithromax Pimples Achat De Viagra Au Canada Getting Zoloft Overseas Keflex Dog Dosage Prednisone Canadian Pharmnacy Cialis Online Pharmacy Lexapro Colombia Cialis Super Aktiv Plus Cheap Generic Cialis Aricept Best Generic Levitra Buy Cheap Cialis Cialis And Paypal Forum In Health Beauty Car Loan Loan Finder.They should look for prepayment penalties and automatic rollovers and double check the loans term and payment before signing. personal loan However with the current government regulations Australians can have access to extra cash if and when they need it if they meet the criteria.Levitra Nuovi Prezzi Buy Kamagra Gel Generic Doryx Without Dr Approval Tablet Shop Extra Super Cialis Order Generic Zoloft Cantidad De Propecia Levitra Horschaden Prices Cialis Acquisto Kamagra Farmacia Cheaper Way To Buy Propecia Priligy Xenical 60 Mg Buy Doxycycline Mastercard Buy Cialis Online Pharmac Doxycycline Usa Price Quick Shipping Buy Tadalafil Site Pour Acheter Kamagra Puedo Tomar Viagra Aunque No Lo Necesite Buy Online Clomid Side Effects From Taking Amoxicillin

Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Komentarze
Na tak: 0
Na nie: 0